22 wrz 2008, 10:00
Ja tam nie stęplowałam nigdy regularnie ksiażeczki ,bywało ,że od roku czasem nie miałam ważnej i nikt sie nie upominał ,ale jak ostatnio leżałam w szpitalu na porodówce to niestety przy wypisie musiał byc świerzutki stępelek ,a M sam wtedy latał i podbijał,ale tak przy wizycie lekarskiej to mi sie nigdy nie zdarzyło ,wsumie u nas nie wołają ksiązeczki ubezpieczeniowej idzie sie tylko na wizyte z RUM książeczką.