matikasia, ja z mamą to się dopiero będe widziała 23-06 wczesniej nie
ale mogę zapytac o przepis moją siostrzyczke niech mi mailem wysle. Jakoś nie mogę sie przyzwyczaić, że oni juz maja internet hihihihi
napisałam do siostry
teraz ona musi od mamy wziąść przepis i przestukac na klawiaturę
czekamy obie :-D
[ Dodano: 2007-06-06, 18:36 ]
Już mam
Potrzebujemy
udka drobiowe i piersi - rozfiletować
tyle samo wagowo watróbek - sparzyć
wszystko razem 3-krotnie zmielić
przyprawić wedle uznania
dodać jedno jajko, mozna dołozyc pokrojoną drobno ugotowaną marchewkę
wymieszać wszystko tak jak na mielone i przełozyć do blaszki
piec na rumiano i od czasu do czasu sprawdzać patyczkiem
długość pieczenia zależy od ilości pasztetu i wysokości blaszki
nie chcę was mamusie straszyc, bo i tak trzeba uważac na wszystko co podaje się naszym pociechom, ale u mnie w mieście zamknięto sklep mięsny Szponder, ponieważ pewna rodzina kupiła tam parówki i nikt z trzy osobowej rodziny się już nie obudził, łącznie z dzieckiem 2letnim!!!!
to tak ku, może nie przestrodze, ale może zmniejszeniu ilości podawania parówek:)
pozdrawiam baaardzo
Co do parówek to prawda. ja zdecydowałam się na paróweczki jedyneczki. Są mniej tłuste, widać, że mają miesko a nie jakieś oczka tłuste i co najwazniejsze mają termin ważności, a w takim sklepie to kto Ci się przyzna ile mięso leży.
Co do pasztetu to sorry, ale z wątróbką jakoś nie skorzystam, bo na samą myśl, że mogłabym ją dotknąć, brrrr. A czy można go zrobić tylko z tego drobiu??
ja daję bobaski i to najwyżej dwa razy w tygodniu
teraz to w ogóle nie wiadomo co sie je,nie tylko parówki strach jeść ale inne rzeczy też,człowiek by musial nic nie jesć,albo samemu wszystko robić i najlepiej samemu zwierzaki chodować na to też :ico_oczko: