17 lip 2008, 22:24
Doris patrzę w necie na ogłoszenia i faktycznie masakra! ale jeśli mogę poradzić...to może zostaw Kinię rodzicom i szukajcie na miejscu? na prawdę moi znajomi po prostu chodzili po osiedlu i od ręki znaleźli! w necie widocznie drogo...
a ja otwieram chyba. Jestetm tak nastawiona bynajmniej. I postanowiłam, że jeśli ni eznajdę lokalu, to otworzę działalność i będę jeździć do klientek najwyżej...zmieniam pracę, bo już 4lata daję się wykorzystywać. nie wiem czy pisałam Wam co mnie ostatnio spotkało...otóż szefowa po nieobecności 3dniowej przyczepiła się, że jej brakuje 72zł w kasie...poczułam się jak złodziej, oszust i debil...a jak sie wyjaśniło to nawet przepraszam nie usłyszałam...to był ostateczny powód do odejścia. Za dużo już dałam się robić w balona.muszę się wyrwać, zrobić coś dla siebie...dla nas...zmienić moje życie!!!
No, chciałabym do Glizduni!!! jeszcze nigdy w UK nie byłam...to byłaby frajda...
Doris wcale nie jestem odważna...jakbym była, to już dawno bym zarabiała na siebie i żyła w lepszych warunkach...