Dziewczyny, nie uwierzycie z kim przed chwilą wypiłam kawę.
Z naszę Gosią Kochaną, no co to za babeczka superowa, nie ma to jak zobaczyć się i pogadać na żywo. Cieszę się jak dziecko, tak jak Karolek z nowych samochodów :-D I najważniejsze, że Gosia obiecała jeszcze nas odwiedzić razem z Hubertusem, bo dziś była sama służbowo w Kozienicach.
A ja nic w MOPSie nie załatwiłam, bo tyle ludzi, że szok, jutro spróbuję znowu :ico_olaboga: może będzie mniej.
A teraz poczytam co napisałyście, bo z tej radości zapomniałam.









