27 wrz 2008, 20:50
glizdunia na chwile ja ci moge potowarzyszyc...ale nie ma zbytnio humoru na pisanie..
odkad wrocilismy z tego szpitala Mila spi, przebudziła sie jakies poł godz temu napiła z 5 łyzeczek herbaty i dalej spi..nie wiem juz czy dobrze myslec o tym spaniu, ponoc sen oznacza pozwrot do zdrowia, sama juz nie wiem...mam tez w zwiazku z podawaniem tej smekty pytanie, jak to podajecie, o ile podajecie lub podawałyscie??bo kurna ja to rozrzedziłam tak jak pisało i Mila ani powachac tego nie chce, dolałam to do herbatki to by mi sie prawie co do herbaty zraziła :ico_olaboga: lakcid jako tako jej wcisnełam, ale to jedna łyzeczka wiec mały pikus, ale 50 ml tej smekty to juz wyzwanie, a cała noc czeka...pomozcie, doradzcie...juz sie modle zeby tylko ta noc przyniosła poprawe...
glizdunia ciezka sprawa z tym jajnikiem, o ile to jajnik..pisałas tez ze sie boisz bo tego typu choroby sa rodzinne..no ponoc sa, moja tesciowa tak ma, jej mama ma wszystko juz wyczyszczone, a ona prawie ze ale cały czas sie leczy, ja sie boje o Mile w tych sprawach jak po nich te problemy odziedziczy :ico_noniewiem:
kurna ze tez macie tam taka sluzbe zdrowia... :ico_olaboga:
w tej Bułgarii jak moja siostra wezwala lekarza to niby sie zjawiła kobita wzieła ja do szpitala na badania i wiecie co zostawiła ja sama z Natim i torbami( bo wczesniej kazała jej sie spakowac jakby miała zostac w szpitalu)przed szpitalem, kurna dobrze ze moja siostra wygadana, cosik po polsku, cosik po angielsku i ja obsluzyli, ale powiedziała ze za chiny ludowe nigdy by w tym syfiatym, przedpotopowym " szpitalu" nie została, na szczescie moja bratowa jest pielegniarka i sie Natim odpowiednio w hotelu zajeła, ale normalnie tylko narzekac, ze nawet rezydentka sie nie zainteresowała co sie z klientami dzieje zeby cos potłumaczyc, nic..normalnie porazka!!