ja chyba poczekam az pojde do pracy i Mila zajmie sie babcia, bedzie miała przynajmniej co robic..nauka siusiania i kupkowania na nocnik, a ja w domu zadbam tylko o to zeby sobie utrwalała.
:ico_brawa_01: hheeheh dobry patent :-D
no ja też pamietam jak Zbora się zastanawiała co tu zrobic, czy wyjeżdzać czy coś swojego otworzyć i proszę jak szybko poszło :ico_sorki:
ja dojeżdzam za marną kasę bo jednak mi zależy na zawodzie swoim i kierunku który sobie wybrałam
nie chciałam robić czegoś czego nie lubie albo na czym sie nie znam no i tak wyszło...
chociaż do dzisiaj nie jestem pewna czy dobry ten mój zawód dla mnie, no ale cóż, ja to taka kobita jestem, zmienna i trudno mi dogodzić :-D :ico_oczko:
a tak na serio to ja nawet przez długi czas nie szukałam już nic w Łodzi więc pewnie dlatego nie mam tu pracy... a ostatnio znowu zaczełam i może się uda przenieść :-)
a z tym nocnikiem to ja sadzam Igę jak mi się przypomni ale ona sobie posiedzi nawet czasami postęka :ico_haha_01: ale nic więcej z tego nie wynika oprócz tego, że jak zapytam 'gdzie się kupkę robi?' to pokazuje nocnik :-)