14 lis 2008, 22:00
glizdunia no z drogi nie mozna raczej isc, bo tak jak pisałam wczesniej trzeba najpierw spełnic wymogi formalne (ktorych za pierwszym razem np nie spełniłam z niewiadomych mi powodow :ico_noniewiem: )no i tam m. in. sie oswiadcza ze zna sie przepisy wymaganych ustaw, no i skoro napisałam takie oswiadczenie no to nie moge zrobic z siebie posmiewiska i ich nie znac, nie?wprawdzie miałam juz to wszystko na studiach, duzo rzeczy pamietam, ale jednak, przepisy sie zmieniaja i trzeba byc na biezaco, wiec musze zas to przyswoic :ico_noniewiem:
kamizela wiem co to swieta z alkoholikiem i nie zazdroszcze, w sumie to ja nawet nie pamietam takich prawdziwie rodzinnych swiat bez kłótni kiedy moj tata zył :ico_placzek: a teraz u A w domu zawsze w swieta jest alkohol :ico_zly:
a wiecie co zauwazyłam, a moze mi sie tylko wydaje :ico_noniewiem: ze rodzice A. zaczeli go podburzac, przychodza do nas jak mnie nie ma, ost w srode przyszli do Milenki ja pobawic :ico_szoking: no i oczywiscie jak wrociłam z pracy to juz słyszałam ze taka moja robota beznadziejna, ze i tak nie ma handlu teraz za dobrego to po co tam jezdze :ico_szoking: :ico_zly: ze lepiej bym z Mila była, ze co ja bede robic w domu jak bede pracowac (wyszlo ze niby nic nie bede musiała robic :ico_puknij: ), skoro on bedzie od rana do popołudnia z Mila i bedzie gotował itp a ja przyjde, pobede z Mila 2 godz i ona pojdzie spac, ze jak ja sobie to wyobrazam..wczoraj usłyszałam ze trzeba koniecznie balustrade zamontowac przy schodach bo tescie i dziadki maja strach wchodzic po nich :ico_szoking: i mowie dzisiaj A ze ma bardziej słuchac buntujacych go przeciwko mnie rodzicow to daleko zajdzie, to niby sie wymigiwał co ja mu opowiadam, ale szczerze nie zaprzeczył :ico_noniewiem: :ico_zly: