a moi rodzice wolą kuchnie ciężkostrawną. większość smażona, zupy strasznie tłuste itp. a ja lubię eksperymentować, owszem od czasu do czasu można zjeść coś tłustszego ale nie codziennie... no i ja lubię sałatki, surówki, a moi rodzice nie przepadają. zjeść zjedzą jako dodatek, a ja wole więcej surówki zjeść niż np ziemniaków - o które zawsze jest afera, że ja nie jem ziemniaków... :ico_olaboga:
massumi, przystojniaczek z tego Twojego młodego :)
GLIZDUNIA, piec też uwielbiam :-D ale robię to rzadko, bo potem nonono po cichu rośnie :-D
[ Dodano: 2008-11-21, 12:04 ]
Twierdzi że po to ktoś wymyślił gotowe rzeczy żeby kobieta nie siedziała w kuchni.
ja myślę, że gotowe produkty są dla osób zapracowanych.
moja siostra np często gotuje coś z dania gotowego lub z półproduktu, ale nie ma się co dziwić, pracuje od 8 do 16 w teorii bo często jedzie na 7 i siedzi do 17-18, to potem już jej się zwyczajnie nie chce siedzieć w kuchni. Wiadomo, ze jak będzie miała dziecko, a już zaczęli starania to pewnie zmieni się jej styl życia, aczkolwiek mój A. jakoś w to nie wierzy...