04 lip 2008, 12:46
Witajcie, ja na chwilkę, postanowiłam dziś zrobić trochę większe sprzątanie więc czasu mało. Ciezę się w końcu, że nasza massumi wróciła i taka wypoczęta i radosna :-D
Cos tam było o słodyczach - no mój Karol nie jada takowych właściwie wcale, dostał kiedyś w sklepie lizaka, to nie wiedział co z nim zrobić, pobawił się i rzucił. Nie no może wcale to przesadziłam, jada ciasteczka te dla dzieci w kształcie misiaczków - chrupaczki, i czasami jakieś inne bez czekolady. Ale nadrabia owocami - lubi chyba wszystkie bez wyjątku - czereśnie, brzoskwinie, maliny, truskawki, poziomki, porzeczki. Pić pije wodę i soki bobofruty albo mój kompocik. Mlecznych przetworów nie jada nadal - tylko cyca i kaszkę ale bezmleczną raz dziennie nie wiem ile mililitrów bo jemy w miseczce taką aż łyżka staje gęstą, bo taką lubi.
A jeszcze Lady ja napisałam, że nie będę musiała spać do 12 roku życia. Napewno by mi taki układ nie odpowiadał, bo to nienormalne, ale do dwóch - trzech lat tak jak z Kacprem to cudowne dla mnie i Karola również.
Przeczytałam Was tak po łebkach więc nie wiem co tam jeszcze i zmykam narazie.