02 gru 2008, 22:06
Hej!
zajrzałam właśnie, ale nic nie wiem co się dzisiaj działo...
napiszę tylko, że u nas noc straszna...co prawda Hania usnęła ładnie u siebie, gorączki nie miała chyba wysokiej, bo chłodna nawet była...zjadła kaszki trochę i spała. O 22 wycie i musieliśmy przenosić ją do nas, a oglądaliśmy sobie film na kompie i nie miałam zamiaru zrezygnować. I co? Hanka usnęła, a my obejrzeliśmy do końca. Spała niby w miarę spokojnie...ale chyba ok północy zaczęła histerię...J zły...ja rozbita...i tak prawie do rana ją przekładaliśmy do nas i z powrotem...a przed 8 ją baja i baja...w dzień spoko, nie mierzyłam tempki, ale chyba nie ma, bo normalne czółko chłodne ma...Wywijała dziś aż miło...A wieczorem robiliśmy jej fotki w przebraniu na kartki świąteczne, ale muszę jeszcze ładne tła ustawić itp...
dobra, lecę czytać, zerkam na emkę, a potem szybko się umyć i może jakiś filmik...choć czuję, że dziś znów będzie niezła nocka...