16 gru 2008, 22:43
Doris ale zazdroszczę tej wagi!!!!!!!!! no ale ja nic nie robię by dla mnie był ten sprzęt miły więc..
Lady ja pierdzielę! ja bym chyba na tym etapie to sobie z nimi pogadała sama! a co! po prostu bym poszła bez wiedzy A i powiedziała, że jeśli chcą żebyście się rozstali i zrobili Milkę dzieckiem z rozbitego domu to są na dobrej drodze! że powodują kłótnie między Wami i że sobie tego nie życzysz!!! bo to już zaczyna na parwdę być przykre...
no właśnie,a Ty pokazujesz Milci prezenty? ja jak Glizdunia mam głeboko ukryte i czekam sama z niecierpliwością...
Kamizela co? ja nie mogę........ale wiesz, przemyślcie to pewnie póki czas jeszcze...mam nadzieję, że obojętnie co postanowicie, to będzie Wam dobrze. Ja nie wiem...no niby tu nieżłe zarobki macie...ale...czy za to się da pożyć? tak ludzie żyją bardziej beztrosko...takie moje zdanie. Jak patrzę na znajomych, owszem pracują ciężko, ale potem mają wakacje w egzotycznych krajach i markowe ciuchy. A my tu pracujemy wcale nie lekko i co? debet, kredyt itp itd...więc ja bym jednak się wahała mocno.........wrócić zawsze można...ja bym chyba spróbowała, żeby potem za kilka lat nie żałować. Moi rodzice kiedyś mogli wyjechać do Niemiec, ale mama się bałą i zostali. Do dziś dnia żałuje, że nie przełamała swojego lęku...
a zdjęcia zaraz jakieś znajdę...ja sama nie wiem co zrobić. Może po prostu chcę zmienić fryzurę, bo ogólnie mi źle ze sobą...a włosy łatwo zmienić...