26 sty 2012, 23:13
długo mi zeszło z czytaniem, bo w międzyczasie z mężem gadałam, kąpałam młodego i walczyłam z jego kolacją, bo coś nie chciał jeść, aż w końcu w łóżeczku mleko wypił. My cały czas na Bebilonie Pepti, ale już 100% płacimy, bo na AZS nie należy się zniżka. Będę próbowała przejść na zwykły Bebilon niedługo, bo widzę, że mleko w innych produktach już go nie uczula, więc spróbuję. Dzisiaj pierwszy raz jadł jogurcik z Nestle waniliowy po 7. miesiącu i bardzo mu smakował :-D
A rozkład jazdy wygląda u nas tak:
ok. 6 pobudka-zwykle 180-210ml mleka
zasypia zaraz i śpi do 8
ok. 9-10 150-180 mleka
10-11 drzemka (1h-1,5h)
12-13 obiadek-duży słoik (Gerber lub Hipp-Bobovita mu nie smakuje ostatnio)
ok. 14 drzemka (ok. 2h)
16 - 180 mleka
18 drzemka 1h
19-19:30 kaszka (90-120)+do tego cały słoiczek owoców
ok. 20 idzie spać na noc czasem trochę wcześniej, ale to zależy jak w dzień śpi
w między czasie w dzień dostaje do picia głównie wodę, raz herbatkę i soczek, przegryzie ciasteczko lub wafelek ryżowy, chrupkę czy kromkę od chleba, jak my jemy banana to koniecznie też, bo bardzo lubi świeże. W nocy nie je i nie pije już od dawna.
Krzysiu tak niespokojnie spał jak Wasze dzieciaczki jak szły mu dolne jedynki, miesiąc takiej męczarni miałam :ico_sorki: budził się na chwilę po kilka razy. Teraz (odpukać) śpi ładnie całą noc (10h)+ok. 6h w dzień. Z jedzeniem też bywa różnie, dzisiaj zjadł tylko pół obiadku, wieczorem pół porcji kaszki, ale w łóżeczku dopił jeszcze mleko. Zawsze jak nie ma apetyt, to zauważyłam, że jedynie w łóżeczku albo u nas w łóżku ładnie mleko wypije, na ręku czy w foteliku nie ma mowy nie wiedzieć czemu :ico_noniewiem:
W buzię zajrzeć też sobie nie pozwoli, a jak raz chciałam palcem namacać, to tak mnie użarł, że drugi raz próbować nie zamierzam, pół dnia miałam dziurę w palcu.
:ico_haha_01:
Raczkować moja gadzinka nie chce, ładnie siedzi, stoi trzymany tylko za dłonie, ale raczkować niet :-D
Moja mama ledwo sobie z Krzysiem radzi, ciężko mu teraz pieluchę zmieć, bo skacze dupskiem jak szalony i turla się z brzucha na plecy i odwrotnie, bardzo żywotny się zrobił.
Murchinson dzięki za życzenia zdrówka dla mamy :ico_sorki: ja mam urlop niejako przymusowy, bo nie miałabym teraz z kim Krzysia zostawić, ale bardzo się z tego urlopu cieszę, bo mam już serdecznie dość tej pracy :ico_sorki: Michał pojechał obejrzeć budowy i negocjować warunki, wszystko jest na dobrej drodze i mam nadzieję, że podpisze umowę, a wtedy ja od razu na wychowawczy idę. Niezła ta alergolog, u której byliście :ico_olaboga: próbowałaś mieszać Mateuszkowi kaszkę z owocami? Krzysiu też w pewnym momencie nie chciał kaszek jeść, a jak mieszam z owocami to zajada chętnie.
Mariola ja też na 4 piętrze mieszkam, sprowadzam wózek na dół, wracam na górę, ubieram siebie i małego i idziemy na dół, jak wracamy, to wchodzę z samym Krzysiem, zostawiam go na macie, w foteliku czy łóżeczku i idę na dół po wózek. Próbowałaś uczyć Igorka spać dłużej? Nie wytrzymałabym chyba tylu pobudek co noc :ico_sorki:
Koroneczka dobrze, że z wagą Maksia się wyjaśniło :-) Krzysiu ma 9kg. Trzymam kciuki za dotację &&& u nas dużo osób dostaje. Rodzice tego małego Igorka niepoważni są :ico_olaboga: Krzysiu ma już ładną skórę a ja i tak emolientów używam, nie wyobrażam sobie tak oszczędzać na dziecku, tym bardziej mając pieniądze. A jak się mieszka w domku, przywykliście już?
Ania ciekawa jestem o co chodzi z tym napięciem u Milenki :ico_noniewiem: Z tym mlekiem krowim to uważaj, bo takiemu maluchowi mocno nerki obciąża, jak pije tylko raz dziennie, to dawaj lepiej MM. A ze ślubem super sprawa :ico_brawa_01: My w tym roku schowaliśmy się przed księdzem :ico_haha_01: chodził późno, ja byłam zmęczona po pracy i jeszcze w porze kąpieli :ico_oczko:
NOWA gratulacje dla siostry :ico_brawa_01: a w pracy nic nie lepiej, wręcz przeciwnie :ico_noniewiem: Fajnie masz z tą panią do sprzątania :-D
Wiola ale się Was te choróbska trzymają :ico_olaboga: pewnie jeden od drugiego się zaraża.
mamaIzuni długo na spacerze nie byliście :ico_szoking: pediatra nie karze Wam wychodzić jak dziewczynki przeziębione? My wychodziliśmy nawet jak Krzysiu chory był, pod warunkiem, że oczywiście gorączki nie miał. Staram się wychodzić z nim w każdą pogodę, żeby się hartował, nawet jak pada deszcz czy jest tak mroźnie jak dzisiaj, chociaż dzisiaj co jakiś czas chowaliśmy się do sklepu, bo szczypało w twarz :ico_haha_01:
Emilia super, że wyjazd się udał :ico_brawa_01: ja już 8 lat na nartach nie jeździłam i nie wiem czy jeszcze kiedyś będę mogła ze względu na moje kolana.
to tyle co pamiętam :ico_oczko:
[ Dodano: 26-01-2012, 22:19 ]
Ania Michał już wraca, będzie jutro nad ranem, a urlop mam tylko do jutra, nie wiem co będzie po niedzieli, bo nie wiem jak długo mamę w szpitalu będą trzymać