My w zeszłym roku byliśmy w Szczyrku a w Wiśle tylko na jeden dzień. W tym roku też chcieliśmy jechać ale raczej to się nie uda.Murchinson, jedziemy do Wisły, nie chce się zapuszczać nigdzie dalej :-)




wlasnie tak wygladal nasz wczorajszy dzien, i to nawet nie pomagalo bo palakal, maudzila, zasnela dopiero po 23u mnie tez porazka........mlody w dzien nie chce spac tylko na ręcach....... :ico_placzek:
dzieki, czuje sie juz lepiej, wzielam tabletke, bardzo bolalay mnie nogi, nie wiem dlaczego :ico_noniewiem:Emilia zdrówka.
bardzo fajniemój nowy kolorek i fryzurka
u nas pewnie bedzie laurka, jak Marcel bedzie chcial narysowac :ico_oczko:co do prezentu dla męża na dzień ojca
oby wiecej sie to nie powtorzylo :ico_sorki:Motylek22 znowu się strachu najadłaś :ico_olaboga: :ico_olaboga:
zupełnie inaczej buzia z nową fryzurką i kolorem wygląda :-)mój nowy kolorek i fryzurka
Wracamy w niedzielę, mamy 320km.Murchinson, fajnie macie, udanego wyjazdu, wracacie w niedziele tak? daj znac jak dojedziecie, a daleko macie?

sporo, przyjemniej podrozyWracamy w niedzielę, mamy 320km.
fajnie tak, piesek maskotka tak?Z zasypianiem to raczej nie ma problemu-kładę, piesek+smoczek i wychodzę.
cwaniak maly :ico_brawa_01:Wczoraj młody znowu się obracał, a dziś to wcale nie chciał leżeć na brzuchu tylko fajt przez lewe ramię, fajt przez prawe :-) A, i odkrył że jednak wygodniej jak zaczyna się od głowy tak jak robi to Filipek, drugi cwaniaczek.
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość