Dobrusia, powiem Ci,że kilka dni temu nauczyła sie tak upadać na nonono,bo wcześniej to zdarzało się,że poleciała do przodu i buzią o podłogę uderzała :ico_olaboga:
Wcześniej to w ogóle płaczka była,bo co upadła czy się uderzyła to płacz był straszny ale chyba już się przyzwyczaiła :ico_oczko: i jak słyszę,że np. upadła to idę do niej spokojnie i patrze czy oby na pewno wszystko OK i jeśli faktycznie nic takiego się nie stało to leży uśmiechnięta na podłodze i czeka aż ją ktoś podniesie :ico_haha_01: :ico_haha_01:
a my przed chwilą robiliśmy z Witkiem kartki dla babci na jutro;p dałam mu farbki i mazał po kartce, mały picasso! haha, wyszły niezłe maziaje...
Ja z Karolcią robiłam dla dziadków kartki ale Martynce nawet nie pozwalam się zbliżać do kredek,a do farb tym bardziej,bo ona wszystko do buzi wkłada i już nie raz całą buzię miała kolorową,bo najpierw wkłada kredkę do buzi, poślini i później do buzi dotyka i mazia :ico_haha_01: a jak by farby pod nos dostała to pewnie by zjadła :ico_olaboga: była by kolorowa kupa :ico_haha_01:
tabogucka, do marca jeszcze troszkę czasu zostało i na pewno uda Ci się znaleźć to czego szukasz, trzymam mocno kciuki :ico_sorki:
Szymuś to już duży chłopczyk i na dobre mu wyjdzie jak troszkę odpocznie od mamy (żarcik) :ico_oczko: na pewno będzie ciężko na początku i Ty pewnie będziesz bardziej przeżywać niż Szymcio ale dasz radę :-) Twarda babka z Ciebie :-D
Sama pisałaś,że niania fajna,a to już połowa sukcesu :-)
bardzo milo patrzec jak Martynka tak zasuwa :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
dziękujemy :-D