Dobrze,że z laptopem nic się nie stało :ico_szoking:
Co do włosków to Martysia miała takie super do ramion długie, proste jak druty ale wyglądała słodziutko i pewnego dnia jej osobista fryzjerka - Karolinka - obcięła jej włosy
Przycięła całą grzywkę, nad uszami i z tyłu podcięła całkiem aż do skóry :-/
Nie było mnie w pokoju jakieś 2 minuty... Najpierw były wielkie nerwy ale później cieszyłam się,że nic się nie stało :ico_olaboga: wiadomo jak taki maluch się rusza,a na dodatek Karola dorwała nożyczki do paznokci... :ico_olaboga:
Lecę,bo Martyś ma niespodziankę w pampersie i woła "bupa" :ico_haha_01:


