wczoraj po wizycie u pediatry już się nie odzywałam bo nie miałam kiedy :ico_olaboga: Zosia jest przeziębiona, :ico_olaboga: zaraziła się ode mnie :ico_placzek: Jednak to nic strasznego, ma katarek, lekko zaczerwienione gardełko, ale w oskrzelach i płuckach czyściutko :ico_brawa_01: Mamy przepisane kropelki do noska, cebion i syrop. Mam ez małej czyścić nosek wodą morską, kłaść na brzuszku lub nosić w pionie. Ze zględu na szynę w grę wchodzi opcja druga. Mam też jaak najczęściej przystawiać Zosię do cycusia. Na szczęście dzisiaj juz Zosia ma lepszy apetyt i pije tez nutramigen. Wczoraj mielśmy też księdza i pytał się kiedy chcemy ochrzcić Zosi, mówimy, że na wiosnę, a on na to, ok. to w drugi dzień świąt o 14-ej :-D i tym sposobem mamy juz ustalony termin :-)
Wczoraj przepłakałam jak głupia pół dnia, bo zdechł mój ukochany kocurek :ico_placzek: Mama zadzwoniła do mnie taką informacją. Wredny był, ale jednocześnie kochany. Zatruł się bidulek kwiatkiem i nawet weterynarz nie był w stanie mu pomóc, bo miał w szybkim tempie zaatakowane nerki :ico_olaboga: Szkoda mi go jak cholera, miał dopiero 6,5 roku i był piękniutki.
a to Gucio :(
isia, emikaw cudowne macie dzieciaczki
Edulita to razem kurujemy nasze dzieci, dużo zdrówka dla dziewczynek
ja też, bo Zosia zajmie się sobą, ale krótko. Bardzo towarzyska jest :-)zazdroszczę tych dzieciaków, które potrafią same się sobą zająć
wiolaw mam nadzieję, że dziś lepiej z Lolkiem. A powiedz jak ciemieniuszka? Udało się zlikwidować?
Sabcia nie pozostało mi nic innego, jak życzyć owocnych treningów





