witanko
u nas Loluś obudził się o 6.30 , najadł się i kimał do 7 , bo o tej budziłam Alę do szkoły i on się budzi i jej towarzyszy w szykowaniu :ico_oczko:
potem zostaje z babcią a ja odworzę Alę i jak wróciłam dostał cycusia i teraz śpi a ja się rozgrzewam gorącą herbatką :ico_haha_02:
a mróz trzyma u mnie -25 masakra
normalnie ciężko dom ogrzać :ico_noniewiem:
isiawarszawa, ucałuj malutką i niech bezbolęśnie przejdzie szczepienie

