03 kwie 2010, 16:10
emikaw85, bardzo mi przykro, że spędzasz swięta jako "samotna matka". Mam nadzieję, że to tylko przejściowe.
mikusia1 kochana współczuję Ci tego wszystkiego. Co do nerek, to mojemu Gracjankowi robili mu badanie CUM, miał taką samą wadę jak Twoja Zuzia, trochę poważniekszą, ale okazało się że wszystko jest ok. No i robili mu w miejskim, a Ty tam pewnie z małą leżałaś. Wodogłowie, to chyba poważniejsza sprawa, mam nadzieję, że uda się zatrzymać rośnięcie ciemiączka, a woda zniknie. Moja kuzynka miała takie wodogłowie, ze główkę miała ogromną, ale zeszło jej to i jest zdrowa i nie opóźniona. Mam nadzieję, że i tak będzie w przypadku Zuzi. Trzymam kciuki za Was.
siunia czekam z niecierpliwością na zdjęcia porównawcze. Może jak Ciebie zobaczę to sama nabiorę motywacji.
A ja mam jeszcze gorzej oko spuchnięte.. Nawet okularów nie mogę założyć, bo mi się stabilizatory wrzynają w tą opuchliznę i bolii. Wygląda to tak jakby mi G przyfasolił :-D
W święta i przed świętami odpoczywam. Teściowa i G siostra wszystko robią. Gracjan śpi, więc dzieciaki go nie męczą za bardzo. A G na zakupach dla nas. Żyć, nie umierać...