w sumie ja jako dzieck otez o 6 juz zawsze bylam na nogach i to tak az do czasow szkolnych, potrafilam wstac czasem przed 6 i ukladalam puzzle, bawilam sie, czytalam... :ico_haha_01:
Oskar ani po mnie ani po T nie odziedziczyl spania, bo T natomiast potrafi spac i spac :ico_haha_01:
u mnie swieto jest jak do 10 bym spala sama z siebie :ico_haha_01:
tak standardowo miedzy 7:30 a 8 sie budze

