moja Oliwka tak średnio na jeża zjada.
Karmić to się nie da - jak je jakiś jogurt to musi mieć swoja łyżeczkę a z obiadem to jest koszmar - z rosołu wyjada same kluski a rosołek to na samym końcu wypija z miseczki i tak jest z każdą zupą
Teraz to już nie wpycham jej na siłę bo zauważyłam, że jak jest głodna to sama ciągnie do lodówki i pokazuje co chce zjeść.
Pić pije sporo, myślę że taką buteleczkę 0,5 litra a nawet więcej wypija spokojnie w ciągu dnia.
Natalka firma budowlana to jest spory biznes i opłacalny w naszych czasach. Mój mąż też jest budowlańcem ale pracuje u kogoś ale i tak są niezłe pieniądze z tego pod warunkiem oczywiście ze jego pracodawca wypłaca pensje o czasie i w całości.
Kasiu to nie ciekawie - zdrówka w takim razie życzę
[ Dodano: 2008-07-01, 22:43 ]
mam nadzieje, że nie zezłości was troszkę zdjęć Oliwki
to jej prywatna piaskownica na wsi
tutaj na spacerku z lalą
u fryzjera
z dnia dziecka w piaskownicy w parku
spanie w baseniku
i dzisiejszy spacerek
