25 lis 2008, 17:06
Hej dziewczyny,
dawno nie pisałam, ale mam młyn ostatnio.
Cały weekend na zajęciach przesiedziałam i tak mi szkoda, że nie mam nawet kiedy iść z Patrykiem na spacer. Zajęcia dość ciekawe: trudne sytuacje szefa i coaching.
U nas szykują się duże zmiany od stycznia. Mój m zmienia pracę i musimy kupić drugi samochód, bo nie będe miała czym do pracy dojeżdżać. Szukałam matiza - takie ekonomiczne autko, ale tak mi się podoba Citroen C2, że chyba się zapożycze żeby go kupić. Mój m idzie do państwowej instytucji i czeka go pół roku szkolenia. W czerwcu będzie zdawał egzamin państwowy na inspektora, ale do póki będzie na szkoleniu niestety będzie zarabiał marne grosze. I musimy z niani zrezygnować od stycznia, bo nie będzie nas stać :ico_placzek:
Patryk jest taki kochaniutki, że żal mi każdej chwili której nie mogę z nim spędzić. Tak szybko się rozwija. Ale strasznie mnie gryzie ostatnio jak mu czegoś zabraniam i dla zabawy też mu sie zdaża. Urwisek kochaniutki. Kupiłam mu kostiumik na Mikołaja ten z Tesco. Szwagier przebierze się za Mikołaja i robie imprezke dla dzieci. Już się nie mogę doczekać. Też kupimy Patrykowi autko zdalnie sterowane bo jeszcze takiego nie ma.
Acha mam wpis do hipoteki, także za miesiąc rata kredytu będzie chociaż troche niższa. Moje namolne prośby o przyśpieszenie wpisu poskutkowały i czekałam na wpis tylko 3,5 miesiąca. SUKCES :ico_oczko:
Kasia gratuluje mieszkania. Nie ma to jak być na swoim. Byłam u sąsiadów zobaczyć ich córeczke o której Ci pisałam. Jest taka malutka, że w ciuszkach 56 ledwo ją widać. Już nie pamiętam jak Patryk był taki malutki, aż strach było na ręce wziąść.