16 gru 2008, 13:52
Dobrze Maruuniu, że Z Nelinka nie jest gorzej. Dzieci chore są marudne i płaczliwe. Amelce wychodzi ta dwójka, której myslałam, że nie będzie i tak to ciężko przechodzi. Płaczkiwa, pcha wszystko do buźki i pokazuje ała. Dzisiaj nie chciała zjeść śniadania. Pytałam gdzie ała, a ona na brzuszek i na szczękę. Do żłobka poszłą, ale pewnie da popalić tam, a potem w domu.
Kasiu zdjęcia super. Zosia wygląda ślicznie, ale powiem ci, że dziewczynki na swój sposób są podobne do siebie.
Karolinko trzymam kciuki, daj znac jak tam pójdzie ci egzamin.
Pruedence jak nie masz kiedy upiec później to upiecz w weekend. Zależy też od ciasta. KEksom i piernikom nic nie zaszkodzi. Ja przygotowuję do makowca masę w niedzielę, a piekę w poniedziałek. Keksa tez w poniedziałek. Do orzechowca ciasto upiekę w niedzielę, a mase zrobię w poniedziałek.
Będą dobre nie martw się. Najwazniejsze, zeby się nie zarobić na śmierć i przecież też trzeba mieć trochę przyjemności z tych przygotowań, a nie tylko praca i praca.
Aga liczyłam ile wyniosą mnie same meble do kuchni i wychodzi bez uchwytów, ale już z koszami i pólkamie około 6 tys. Czyli też tak różowno nie jest. A lodówkę chcę tę podwójną i na tym mieszkaniu zostawiam wszystko: zmywarkę, kuchenkę, okap i jestem po prostu przerażona. Nie mam pojęcia czy starczy nam kasy na wszystko. Ale już wiem, że Amelia będzie miała na razie pokój bez mebli ze swoim łóżeczkiem, a potem się powoli jej umebluje. Rany taki remont, to przeraża.
Ok. szykuję się po szkrabka mojego, bo chcę ją odebrać wcześniej.