03 gru 2007, 00:37
Hej,
my weekend zajęci rodzinką :-D dziś był pierwszy wspólny spacerek, Lila na nóżkach, Różyczka w wózeczku... obie zasnęły :-D Lilcia pod koniec u Tatusia na rączkach :-) hihi świeże powietrze robi swoje, za to wieczorkiem były problemy z zaśnięciem - ale już śpi... śpią :-D
Chloe, ja po Bebilonie pepti kupiłam Bebilon 3 - średnio szło... więc kupiłam Bebiko 3 to tego tknąć nie chciała takie słodkie... teraz zostały nam kaszki na mleku modyfikowanym (gotowce) :-)
od trzech dni Lila nie chce zupek specjalnie dla niej gotowanych, za to chętnie wcina nasze jedzenie... och dorasta mi dzieciątko :-)
Asiu, cieszę się że powrót do pracki dobrze Ci zrobił :-) ja czekam na maila od szefa co z tą umową bo biedak zapomniał o mnie... i teraz on sam czeka, cytuję "na decyzję Ojca Dyrektora" - przyznam, ze sama nie wiem co chcę, czy wrócić, czy zostać czy zmienić na coś nowego...
Mosobku, Eluś - Bartek gotuje skrzydełka z kurczaka, potem je drobni, gotuje marchewkę wycina tam jakieś kwadraciki sriki, układa warstwami: marchewka, mięsko, groszek lub kukurydzę, na to kroi jajka w plasterki i zalewa tym rosołem, który wcześniej wymieszał z żelatyną - mniam mniam :-D
Wieczór piątkowy minął raczej spokojnie, posiedzieliśmy wypiliśmy po drinku ;-) pojedliśmy, pogadaliśmy, oglądnęliśmy filmas i lulu, w sobotę dziewczynki poszły spać ładnie włączyliśmy elektroniczną nianię i poszliśmy na górę do Daniela i Izy, bo mieli innych gości i też spoko było :-)
Lilusi spadł troszkę apetycik, ale i tak nieźle wygląda pączuś mój, a Różyczka już nabrała takiej maski i wygląda jak dzidziuś :-D myślę, że ze trzy kilo już waży... :-)
jutro wpadnę wcześniej, bo jesteśmy same więc postaram sie skrobnąć jak będą spały :-D
teraz to już czekam na wózek - za jakieś dwa tyg. powinien być :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: