hejka
no więc dietetyczka potwierdziła dziś to co piszecie - że na początku WOW z wagą, a potem dużo wolniej. ale ogólnie wypadłam dobrze, bo badanie wykazało dziś, że ładnie tracę to, co zbędne :ico_oczko: zostałam pochwalona, ale też dostałam ochrzan, że omijam niektóre posiłki (cytat: "a co pani myśli, że jak pani nie zje kolacji, to pani szybciej schudnie? " :-D )
u nas ostatnia nocka rewelka, wstałam tylko raz o 4:30 wsadzić młodemu smoka, a potem to już wstaliśmy po 6. mam nadzieję, że dziś też tak będzie :ico_sorki:
a oto jak się bawi moje dziecię :-D ze wspomnianym filmikiem nadal walczę, na razie kilka kiepskich zdjęć:
