28 lut 2012, 14:16
cześć wszystkim
dawno mnie nie było, ciężko znaleźć chwilę, żeby posiedzieć przy kompie :ico_noniewiem:
u nas w miarę w porządku, wczoraj świętowaliśmy z Filipem - ja 30-ste urodziny :ico_placzek: , a on pierwszy miesiąc życia. i w nocy junior postanowił chyba zrobić mi prezent i pobił kolejny rekord w spaniu - spał 6,5 godz. ciągiem :ico_szoking: jestem mega szczęśliwa i wyspana :ico_brawa_01:
ale nie zawsze jest fajnie :( od paru dni urządza jakieś cyrki i miewa takie ataki płaczu, że nie wiem gdzie uciekać :ico_placzek: wydaje mi się, że boli go brzuszek, moja mama twierdzi, że Filip się nie najada i jest wiecznie głodny. dlatego wczoraj zamówiłam te kropelki Sab Simplex i zobaczymy czy coś się zmieni, a jeśli chodzi o karmienie to parę dni temu się poddałam i robię mu butlę przed spaniem - najpierw 90, ale było mu jeszcze mało, więc teraz dostaje 120 a i to czasem nie wystarczy, więc resztę wyciągnie z cyca i w końcu pada nasycony i śpi parę godzin. więc może faktycznie ja nie potrafię wykarmić własnego dziecka? :ico_noniewiem: :( jeśli to prawda i dlatego on tak płacze, to podle się z tym czuję, bo to by znaczyło, że Filipek od miesiąca jest głodny :ico_placzek: ja co chwilę sprawdzam, czy mu coś leci z tego cycka czy nie, no i leci, ale moja mama twierdzi, że za mało, bo powinno lecieć ciurkiem, a mi tam ledwo co kapie. chyba że jest noc i dłuższa przerwa w karmieniu to wtedy aż sika na odległość z piersi. nie wiem co myśleć, ogólnie mam doła, bo zależało mi tak bardzo, żeby dziecko piersią karmić, a tu się okazuje, że to za mało :(