12 maja 2013, 10:33
Hej,
zanalazłam wreszcie chwilkę, zeby wpaść i poczytać co u Was, a tu widzę, ze wszyscy zajeci i mało czasu ostatnio na forum spędzacie.
U nas prawie całe dnie Ola spędza na dworku, dziś gorsza pogoda to w domku siedzimy. Zmobilizowałam męza i mamy hustawkę i piaskownicę, wieć malutka w swoim żywiole, wielki płacz jak do domu trzeba iść. Dzis na przykład od rana wielki płacz , bo przynosi bluze i buty i chce, aby ją ubierać, bo na dwór chce isc. Teraz śpi już tak sie splakała, A u nas dziskapuśniaczek kapie.
Poza tym u mnie końcówka studiów,wiec wiekszośc czasu spedzam na d ksiazkami,mam już tego dość , jedyna pociecha, ze za około miesiać bedzie koniec!!!! nie mogę sie doczekać.
Podobnie jak margolcia zazdroszczę spotkania:(
Gabi- śliczniutkie zdjecia oraz obiekty fotografii:) udanego wyjazdu:)
Margolcia - powodzenia w pracy:)
Kaja- współczuję przejść z babcią, dwa lata temu prezchodziliśmy to samo, straszym ludziom strasznie cizko rozstać sie z tym co ich otaczało tyle lat:((
Dzwonek- co u Ciebie? jak tam sobie radzisz?