10 mar 2007, 09:49
Hej,
Ernest wczoraj prawie sam usnął na naszym łóżku, przytulał się do kołdry, przytulał i odjechał, trochę się rozbudził przy przekładaniu do łóżeczka, ale trochę polulałam uśmiechnął się i znowu odjechał.
Nakarmiłam rano o 6.10 i jeszcze śpi, a ja moczyłam sobie nogę bo mi paznokieć wrasta. Stopy tez jeszcze nie wróciły do normy i mam klopoty.
Jeśli chodzi o podwyższoną temp, to chyba jeszcze nie ząbki i główka mu się często poci, będę musiała porozmawiać z lekarzem. Mocz jest ok, więc to pewnie co innego, tylko co?