szaleni ci nasi mezowie na maxa.... usmiac sie mozna... hihi
adam nawet wybral druzyne ang w ktorje bedzie gral.. bo maly/a raz kopnal na meczu arsenalu i adas oczywscie stwierdzil, ze to znak...
i postanowione.... :ico_smiechbig: :ico_smiechbig:
Super...Mój jakoś nawet nie chce się podzielić przeczuciami, co siedzi w brzuszku... Więc nie wybiera szkoły, ani dróżyny...Za to wmawia mi, że musi kupić samochodziki, żeby miał się czym z synkiem bawić...
On po prostu ma wielką nadzieję, że to jednak bedzie chłopak...Tak jak mój ojciec...Faceci...Mi to wszystko jedno tak na prawdę, ale włączanie samochodzików z skład wyprawki to już przesada nie? Całe szczęście, że lalki barbie jeszce mam ze swojego dzieciństwa :-D Śmiałam się, że będziemy je "odświeżać", pakować i dawać maleństwu jako nowe zabawki :-D
Zbora a mój mąż zanim poznaliśmy płeć stwierdził, że jednak chce dziewczynke... bo się nasłuchał od znajomych jakie to słodkie małe księżniczki i córeczki tatusiów...
i nawet kupił jej sukienke - różową - sam wybierał i powiem Wam, że jest to jak na razie jedyna sukienka jaką mamy dla Kingi :)
mój mąż też bardzo chce dziewczynkę i mówi o dzidziusiu - kiteczki. Jak na razie nie szalejemy,a ale po sklepach zaczynamy już powoli chodzić za ubrankami. Do tej pory mamy już wyprawkę na wyjście ze szpitala w beżowym koloże i parę innych drobiazgów.