09 maja 2007, 16:31
Mamo_ Zuzi strasznie Ci dziękuję za wiadomość, na prawdę podniosłaś mnie na duchu, będę dużo spokojniejsza. Może dlatego to "normalne" traktowanie kobiety traktuję jako minus, bo niedawno moja siostra urodziła w Polsce córkę i rzeczywiście chodziła do lekarza co miesiąc, badali ją ginekologiczne, często robili USG... Miałam wciąż relację na bieżąco i byłam troszkę zaszokowana tym co zobaczyłam w Norwegii, a dodatkowo moje obawy zwiększył lekarz, który robiąc mi USG w Polsce stwierdził, że Norwegia to taki rozwinięty kraj, a taki zacofany pod względem dbałości o kobiety w ciąży... Co do języka norweskiego, to ostatnio troszkę go zaniedbałam, wciąż chodzę do pracy i po prostu się mi czasami nie chce. Dużo rozumiem, używam w sklepie czy w kontaktach ze znajomymi, ale jeżeli chodzi o lekarza czy załatwienie czegoś w urzędzie to wolę angielski. To moja pierwsza Dzidzia więc może dlatego tak to wszystko przeżywam... Mieszkam w Langhus, ok.24 kilometrów od Oslo, będę rodzić w stolicy w szpitalu Uniwersyteckim. Dziękuje Ci, za ofiarowanie mi takiego promyczka nadziei, że wszystko będzie ok i że warto spróbować :ico_brawa_01: