11 maja 2007, 15:47
Wy tak narzekacie na swoje teściowe, a ja teraz się troche zdenerwowałam na mojego A teściową! Dzwoniła właśnie do mnie, i mi troche nagadała,że my wcale nie przygotowani jesteśmy do maluszka! że nie chce się wtrącać...ale mnie gada, i potem ja się żale A, i on ma problem lekki z teściową. A przecież to jest moja mama, super żyjemy, super się dogadujemy...Ale przypomina mi się sytuacja, jak było z weselem, też tak,bo nie mieli nic do gadania i to ich bolało...my sobie zapłaciliśmy za całe wesele sami...Wiec omi nam troche pomogli... Ale też co ja się nasłuchałam...kiedy sala? kiedy zespół? kiedy? kiedy? kiedy?
I teraz jest to samo! Z weselem wszystko wyszło świetnie, więc teraz też tak będzie!
Poprostu mój A remontuje nam mieszkanie i ma bardzo dużo roboty, bo robi praktycznie od podstaw,tzn od prostowania ścian...A w miedzyczasie normalnie pracuje, więc trudno mu się dziwić że powoli mu to idzie?! A jeszcze mój A jest "perfekcjonistą"! musi być zrobione jak najlepiej, tzn tak jak potrafi...
[ Dodano: 2007-05-11, 15:54 ]
Hanah, zrób sobie rybkę i frytki? albo spagetti? Albo jakieś kluski z truskawkami?Albo jakieś knedelki? Ja takich rzeczy nie jem...Ale bym zjadła...