15 maja 2007, 16:24
No a ja się nie maluję wcale. Jakoś tak wyszło, że kiedyś się malowałam, to mój ówczesny chłopak (a obecny mąż) marudził, że nie lubi jak dziewczyna się maluje. No to dałam sobie spokój. A teraz jak chcę (i muszę :-D :-D ) się malowac, to nie umiem! :ico_zly: Jedynie co rzęsy czasami pomaluję a i wtedy zazwyczaj się zapomnę i wracam do domu rozmazana. :ico_haha_01: A ostatnimi czasy mam właśnie ciśnienie na malowanie, tylko nie wiem od czego zacząc. Wszystkie moje próby kończa się tym, że wyglądam jakbym się plakatówkami pomalowała :ico_olaboga: :-D :-D
Nie mam pojęcia jakie kosmetyki są dobre, jakie cienie mi pasują (jestem blondynką) nie mam zielonego pojęcia o podkładach. Po prostu wstyd i głupio się przyznac. :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: