rosa bidulko kochana...
Aurelka bez powodu tak sie zachowuje? bo u Jagódki jak ząbki jej doskwierają to też jest trudno, ale wystarczy żelik i już terroryzm ustępuje... Może coś jej dolega, hm? Może jej za ciepło albo coś...no nie wiem...wymagająca Ci się pociecha trafiła, a myślałam, ze ja mogę narzekać :ico_oczko:
A co do czuprynki - nasze córy mogą sobie rączki podać :-) U nas też włoski rzadkością są na główce Jagusi :ico_haha_02:
Moniś jak tam godzisz obowiązki mamy na etacie zawodowym, hm? :ico_brawa_01:
No i nie zapominaj kochana, ze ktoś tu dużo więcej waży nie wskazując paluszkiem na Kubusia :-D
A mi dziś w końcu udało sie Mała przyłapać :ico_haha_02: Zawsze jak jej zdjęcia robie gdy sie turla czy stópkami się bawi, ona natychmiast zamiera i w obiektyw się glapi jak rasowa fotomodelka. Nigdy jej uchwycić nie mogłam. Dziś jakoś mi sie udało podczas zabawy ze stópkami...
No i słoneczko w końcu się pokazało..na piękny dzień się zanosi :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2007-05-13, 09:30 ]
A co wizyt u pediatry - to ja chodzę prywatnie do rewelacyjnej pani doktor, która na co dzień pracuje w szpitalu na oddziale dziecięcym. Na ogół jesteśmy u niej dwa razy w miesiącu. Ale to ze względu na Jagusine problemy z alergią (które na szczęście ustępują zupełnie!!!). Idę jak mam jakieś wątpliwości, pytania, obawy... A poza tym mamy comiesięczna wizytę kontrolną, bez względu na to czy coś się dzieje czy nie... Myślę jednak, że jak już się wszystko Jagusi ustabilizuje to będziemy chodzić rzadziej - raz na dwa miesiące.