16 maja 2007, 13:36
Lucynko, mój spacer też się ograniczył do cukierni po placek drożdżowy, który właśnie kończę wcinać :-D Nawet nie zauważyłam kiedy się cały zjadł :ico_oczko: Też mi trochę słabo, a na dworze choć nie pada, to zimno jest.
Aciu, gratuluję udanych zakupków; do nas wczoraj przyszły 2 komplety pościeli i prześcieradełka, a teraz jeszcze czekamy na karuzelę :ico_brawa_01: . Miłoszek będzie bardzo kochanym starszym Braciszkiem; pewnie już się nie może doczekać siostrzyczki :ico_haha_02: ?
Haniu, co Ty tak mdlejesz? Nie strasz nas tu lepiej :ico_nienie:
Frydza, cieszę się, że wyniki dobre. Skoro gin powiedział, że to już 36/37 tydzień to może krocze boli bo dzidza szykuje się do wyjścia :ico_haha_02: