ania29, trzymaj sie dzielnie, pięknie sobie radzisz, taka jazda, ale synek Ci to wynagrodzi ;-)
dziś przeczytałam o kobiecie u której w 6tym mies ciąży nastąpił nawrót raka, czerniak, żeby powrócić do zdrowia należało przyjąć serię chemioterapii, ona się to nie zgodziła, po urodzeniu przystąpiono do innego, bardzo kosztownego leczenia OSTATNIEJ SZANSy, niestety był przy dziecku jakieś 5-6mies....w ten pt zmarła :(
No i znowu miałam czytania a czytania...
Margo nie będę Cię pocieszac bo widzę że dziewczyny świetnie sobie poradziły...
Zdrówka dla Olivki...
Wszystkiego najlepszego dla dzieciaczków z okazji 7 miesięcy...
Ja miałam dwu dniowy kryzys małżeński i nic mi się nie chciało :ico_noniewiem: ale już dałam się przeprosic i jest ok. a teraz mogę się z Wami upic :-D
ania29, no to faktycznie masz fajnie. I fajnego szefa, że tak często wyjeżdża :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Eeeee, to do takiej pracy tez bym mogła wrócić :ico_oczko: A tak na poważnie to ucałuj Pudzianka jak rano się obudzi :ico_haha_01:
MARGO reklama czadowa :-D Idę z Tobą na to palenie, już jestem podjarana :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
JOLU jeśli kart nie lubisz to nauczę Cię grać w ruletkę bo jest super, zwłaszcza jak gra się na "guziki" a nie na kasę :ico_oczko:
ELU no próbowali podrywać ale tylko jednemu się udało ot i wyszedł Konrad :-D :-D :-D
SOSNA do Twej niewiedzy - na kursie krupierskim ćwiczy się dłonie aby sprawnie żetonami obracać i umysł w sensie matematycznym, a "mięcho" łapiesz od elementu który siedzi w kasynie :ico_haha_01: Kapujesz???
Kasiu, Kasiu...ja nie napsałam, że kart nie lubię, tylko, że nie umiem. A to rooobi wieeeelkąą różnicę :-D
No proszę, a z Twojego męzulka to były hazardzista :ico_nienie: :-D Poznali się w kasynie....w sumie oryginalnie i romantycznie. Szkoda, że nie w Montre Carlo. To byłby wypas :ico_haha_02: