Oj Reeni Ty się tak nie bój wszystkiego :ico_oczko: ja takie wynalazki dawalm jak Julcia nie miała nawet 6 miesięcy. Teraz to podobnie jak i inne siostry z naszego październikowego zgromadzenia podaję różne różności z naszego stołu.
Ostatnio podawalam parówki Berlinki - Julka wpiepszala jak mała świnka. Mąż podawał zwyklą śmietanę, żurek, czekoladę, skórki z chleba, Miśkopty (biszkopty dla maluchów), Flipsy...więcej grzechów niepamiętam ;-)
Jedynie po Miśkoptach (a przecież to produkt dla niemowlaków :ico_szoking: ) zrobiła zieloną kupę, więc więcej ich nie dostała. resztę od czasu do czasu dostanie. Berlinki kocha najbardziej, potrafi zjeśc nawet pół parówy!
Reeni, moze warto czasem wyluzowac i nie wyliczac co do minuty spania a co do mililitra zjedzonego mleka :ico_oczko:
Riterko -> :ico_buziaczki_big: móisz, że "wkurwiarka" Ci się podoba? To hasło mojego męża :ico_haha_01: on tak mówi jak Julka zaczyna jęczeć i stękac :ico_haha_01:
O i Marg nam się pokazała :ico_brawa_01: Czereśnie ja też uwielbiam. Ale niestety nigdzie jeszcze nie widzialam :583:


