30 maja 2007, 22:33
Aaaa i chciałam powiedzieć, że ja żadnych parówek ani innych świństw Hubiemu nie daję. Bleeee, sama parówki nie zjem, pracowałam w przemysle mięsnym i wiem co to za g*wno. Nie dam Hubciowi dopóki sam się nie upomni. Moje dziecko je książkowo, mleczko, zupki i dania obiadowe(czasem słoiczkowe, ale ostatnio już mu gotuję) oraz kleik kukurydziany z owocami. Do tego oczywiście deserki i soczki rozrobione z wodą. Może mnie opieprzycie ale ja uważam, że na takie dorosłe jedzenie nasze dzieci mają jeszcze dużo czasu. Ja narazie nie zamierzam podawać kotletów ani kiełbasy ani czekolady :-D Ale się nie obraźcie, bo to tylko moje zdanie :ico_oczko:
[ Dodano: 2007-05-30 ]
Hej Gosiu Gosieńko :-D :-D :-D Jeździłam dzisiaj po 2 miesięcznej przerwie po mieścinie naszej czerwonym Punciakiem :-D
A potem kumpela u mnie była i dopiero polazła :-D No to mam czas na Was, nie?