04 cze 2007, 12:01
Mamo Zuzi wozeczek super, dobrze ze mam taki sam bo inaczej bym Ci zazdroscila :) Dobrze ze maz nakupowal roznych pysznosci, te pieniazki ktore wydal na jedzonko jednorazowo to standard dla mnie jak jestem w Polsce :) Moze duzo jak na jeden raz, ale jak pomysle sobie ile zaoszczedze tutaj na zakupach to bardzo sie oplaca... Chociaz jak konczy sie mi np. miesko przywiezione z Polski to jezdzimy do Szwecji bo u Was duzo taniej :)
Ja juz nie moge doczekac sie przesylki z Polski, wozeczka, ubranek, kocykow i innych pierdolek ktore ostatnio nakupywalam... W lipcu chce kupic lozeczko, przewijak, wanienke, posciel, jakies buteleczki, ogolnie takie pierdolki i w sumie bede gotowa. Zastanawiam sie tylko nad podusia poporodwa i taka do karmienia...
No i ciagle nad imieniem, bo strasznie podobaja sie mi typowo polskie, ale jak chcemy zostac w Norwegii to potem sa problemy z pisaniem przez urzednikow tych naszych polskich znakow no i z wymowa niektorych imion, moj Krzysztof cos o tym wie :) Wiec w sumie chcialabym znalezc takie uniwersalne, ale nie wymyslne imie...