04 cze 2007, 14:06
Hej :-D Chwilowo mam luzik. Dziecię śpi, obiad przygotowany, prawie wszystko zrobione :-D
Mi też znowu wróciły zdjęcia do Chloe. Chloe...skrzynka przepełniona :ico_nienie:
Iwciu, Hubcio jak zwykle podróż zniósł dzielnie. Wiadomo, że na wyjeździe to nie to co w domu, inne rytuały. Ale o 19.30 szliśmy go kąpać, karmić i kładliśmy spać na górze w łóżeczku. Mogliśmy siedzieć na dole, bawić się w cudnym towarzystwie a nasze szczęście spało do rana :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Kochany...wie jak mamusię zadowolić :-D Reszta dzieciaczków też dzielnie zniosła wyjazd, gdy imprezowaliśmy to spali obok w świetlicy w wózkach. Hehehehe śmiechu z tym było co niemiara, bo jak któreś się ruszyło to tatusiowie numerami mówili :-D Np, nr 3 się budzi :-D Hehehehe, imion jeszcze nie znali :-)
Eluś, ale się cieszę, że jesteś :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Ja tęskniłam, nawet jak mnie tutaj nie było :ico_haha_02:
Mosob, Asiu :-) nie zazdroście tylko następnym razem też na wyjazd się zapiszcie :-D Wspaniałe przeżycie..... Tylko strasznie się później tęskni za dziewczynami....bo one są tak samo cudowne w realu jak w necie. Brakuje wszystkich razem i każdej z osobna.... Ehh ale takie życie. Hehehehe a co do tego która wylądowała pod stołem to nie powiem :-D . Żyjcie w niepewności czy tak się stało :-D Ale kiełbasy na grilla i krówek było dużo i można było spaść pod stół, z przejedzenia oczywiście :ico_oczko: