05 cze 2007, 11:30
no nie - napisałam i skasowałam!
mało piszę bo Jaś śpi w pokuju gdzie komp ale za to podczytuję na bieżąco.
Maritko, śliczny malutki brzusio :)
Zdjecia z Grzybowa rewelacja, oglądam po kilka razy, uśmiałam się z tego - jak to mężowie wołali, że np nr 3 się obudził :D
Asiu, będziemy tęsknić, ale wypocznies zprzynajmniej, nie ma to jak dom z podwórkiem jak się ma dziecko, blok to okrpieństwo!
Ja w week też chyba do rodziców pojadę i znowu na tydz.
Margo, na pewno coś znajdziesz - dużo lepszego, ja też się martwię czy jak Jasia odchowam to czy znajdę pracę jakąś dobrą, teraz mi proponowali żebym wróciła do mojej firmy - zarabiałabym 2 razy wiecej niz wcześnij bo daliby mi etat a wcześnij miałam zlecenie ale nie mam z kim Jasia zostawić, z opikunką nie zostawuę za zADNE skarby świata!
KOŃCZĘ BO JAŚ POMAGA, ZAWSZE CAPS LOCKA WŁĄCZA.