12 cze 2007, 08:06
asia ty sie bidoku namęczysz w te upały.. gadaj do małego(małej) zeby wyszedł(a) ;)
Moja koleżanka z pracy urodziła w sobote synka.. była dwa tyg!!!!!!! :ico_szoking: po terminie, tydzień leżała w szpitalu pod kroplówką, była na prochach, po 3 masażach szyjki macicy i nic!!! Twarda sztuka.. w końcu lekarze zdecydowali sie na cc bo chyba chodziłaby z tym brzuchem jeszcze przez 18 lat... :ico_haha_01:
Umęczyła sie biedny stasznie, a co sie upłakała i udenerwowała.. masakra..
No ale grunt że wszystko dobrze się skończyło. Szymuś waży 4320 i mierzy 56 cm. I zdrowiutki jak ryba. :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Rodziła w Pszczynie