Hej :ico_ciezarowka:
Kasia3, miło Cię widziec. Mam nadzieje, że szybko wrócisz do zdrowia.
Mała-myszko, wiem, że ciężko jest nic nie robic, ale pomyśl sobie, ze to juz końcóweczka. Twój mąż na pewno się zmobilizuje i sam dokończy remont.
Anita, ja jak na razie mam spokój z pęcherzem (odpikac). To chyba zalezy jak Mały się ułoży. A kilogramy juz przestałam liczyc. :ico_wstydzioch:
U mnie wczoraj był tzw zryw... Spontanicznie pojechalismy po farbe i spontanicznie pomalowalismy pokój naszego synka. Wygląda ślicznie :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Juz nie moge się doczekac na mebelki i dalsza czesc. Chce zrobic dekoracje z Kubusiem Puchatkiem w roli głownej. Mam nadzieje, że moje dziecko nie będzie miało nic przeciwko... :ico_oczko: Chyba po raz pierwszy tak bardzo sie cieszyliśmy z malowania. A jak malowanie tak cieszy to co to bedzie jak Mały sie urodzi??? :-D
wiem ze brakuje mi chyba zelaza ale w czym to znajde?
W szpinaku i wątróbkach... Ja wątróbek nie tknę, ale przez tydzien codziennie jadłam szpinak (nie jadłam go nie wiadomo ile) i wyniki juz mam dobre. :ico_haha_02: