20 cze 2007, 10:05
Matko.. co za noc za mną.. Blagam by moj Mały byl troche mniejzarloczny.. Od 21:50do 1:30 wisial na cycu - oczy otwarte, rewelacja, rekreacja, a jak zaczynal przysypiac iwypuszczal cyca - ja dawaj go do lozeczka,a ten w ryk. Trzy razy zasikal wszystko - wszystko- z tej jego armaty wypuszczał fontanne i oblewal z radoscia i mnie i piekne czysciutkie ciuszki.
Potem na jedzonko wstawal co dwie godziny - tez wciagnal caly zapas pokarmu z cycuchów a potem jeszczez butli wydoił zapasy z lodowki ktore odciagnelam.
Oczywiscie wył jak syrena gdy juz byłmokry ibudził duzego Krzysia - ktory ledwo juz zyje, wiecznie niewyspany, do pracy, po pracy badania zeby uniknac tego wku.. no mowie wam - horror :ico_olaboga: Plakac mi sie chce jak patrze na jego czerwone zapuchniete oczy. I stale biadole ze on taki biedny. :ico_olaboga:
Jade zaraz na zdejmowanie szwow i boje sie.. jakby drugi porod mnie czekal :ico_haha_01:
Tesciowa dalej w akcji- smiga od rana na odkurzaczu i juz szykuje obiad.
Kamilko - ja tez jak mysle o nocy to dostaje spazmow. :ico_noniewiem:
Dzisiaj zaczynam werandowac Krzysia - wloze go do jego mercedesa :ico_haha_02: hihi i wystawie na balkonik na 10 minut. Juz nie moge sie doczekac kiedy bedziemy mogli z domku wychodzic.
Madzia - ja ledwo chodze przez te szycia. Od pasa w dol wygladam jakbym na drodze spotkała kube rozpruwacza :ico_haha_01: haha.. Nie mam siły, mam głupawe, moj Mały juz krzyczy na cyca.. Uciekam :ico_olaboga:
[ Dodano: 2007-06-20, 10:17 ]
Avisek - ja tez mam dosc twarde, topoczatki..mam nadzieje ze sie wszystko unormuje. Mowie- zwykle mam wielkie jak balony, twarde i ... no normalnie MLEKOWITA. A dzis w nocy Mały tak mnie wyciuckał, ze byly miekkie flaczki.