21 cze 2007, 09:14
mk22- ja bym w życiu nie puściła! Wiadomo, ze Twój mąż do "grzecznych chłopcow" nie należy, a oczywiste jest co na takich wypadach z kolegami się robi i co się dzieje. Sama wiem jak ja potrafiłam się ostro bawić i (lecieć w kulki) jak byłam bez mojego. Też widziałam miliony razy jak tacy samotni faceci świetnie się bawią na wyjazdach bez dziewczyn... zero kontroli czego i kogo kolwiek. Ja bym się bała.
Zapytaj go czy by Was wziął ze sobą? Dlaczego nie chce?
Moim zdaniem nie powinno paść nawet takiej propozycji z jego strony, że jedzie sam z kumplami. Miał czas przed ślubem i do momentu urodzenia się Oskarka, teraz powinien spędzić z Wami wakacje. Kumple kiedyś odejdą, rozejdą się a żona i dziecko zostaną na zawsze- to u Was powinien zabiegać o wszystko a nie u przyslowiowych "kumpli". Martuś, nie daj się mu zbałamucić. Jak raz popuścisz będzie czył się wiecznie wolny. Gosia coś o tym wie i nawet ja.
Asiu zdrowiej, co za jaja z tą anginą!? Miałam chyba raz albo dwa w swoim życiu, przesrane!
Akna-u Was też nie wesoło, widze że coraz więcej chorych na forum, :ico_chory: Niedobrze. Życze dużo zdrówka!!!
Gosiu, przepraszam ale dla mnie to było śmieszne jak czytałam, przygoda nie z tej ziemi, normalnie nienormalna :ico_olaboga: