22 cze 2007, 16:42
edi, ja to może tak nie pracowałam, ale mój kuba, jak byliśmy w uk, to chyba ze 100 godzin w tygodniu pracował :ico_szoking: i tak, niestety, nikogo to nie obchodziło, chyba tylko nas, bo chceliśmy jak najszybciej wracać, dla nas to nie było eldorado :ico_oczko:
a su to nam sie wykonczy :ico_oczko: no, ale za to merolem za rok będzie śmigać :ico_oczko: