25 cze 2007, 16:22
kaola, sto lat sto lat dla Nicoli. Ale minęło, prawda?
Kristi, buziaczki i uściski dla naszej jedenastomiesięcznej Nicole... To już za miesiąc pierwsza świeczka...
Muszę się pochwalić. Od wczoraj Kinga biega na 2 nóżkach po mieszkaniu jak przeciąg. W końcu się odważyła i zasuwa...A ja za nią...Taka matczyna asekuracja.
W sobotę Niunia udeżyła buzią o kant stołu i zalała się krwią... Wystraszyliśmy się z Grześkiem, że to ząbki. Całe szczęście rozcięła sobie "tylko" górną wargę. Jest troszkę opuchnięta, ale "do wesela się zagoi" :ico_haha_01:
Ja dziś czuję się fatalnie. Mam zawroty głowy, słabo mi i tylko czekam, kiedy G. wróci z pracy. A to będzie dopiero po 18 :ico_olaboga: .
iwonap, trzymam kciuki za Ciebie i za Aginkę.