25 cze 2007, 10:41
Lalka, ja tez tak sobie marze codziennie. Ale wiesz, potem schodze na ziemie do rzeczywistosci. Rzadko jest tak jak piszesz, zazwyczaj nietstey sa to cholernie trudne dni: przewijanie, karmienie, odbijanie, spacery i niewyspanie 24 godziny na dobe. Jednym slowem jezyk na butach i wtedy nie ma sie nawet kiedy cieszyc tym wozkiem, lozeczkiem itp, lepiej nacieszyc oko juz teraz hihihi :ico_haha_01: Ja sobie w ramach "przypomnienia z rozrywki" zagladam na kwietniowki i majowki zeby znowu nie zaliczyc zdarzenia z bolesna poporodowa rzeczywistoscia :ico_oczko: Ale oczywiscie dzidzius po jakims czasie wszystko wynagradza :ico_haha_01: