26 cze 2007, 19:41
Moja Milenka przy urodzeniu miała 2850, jak wychodzilismy ze szpitala maiał 2670, po dwóch tyg miała znów 2850 i lekarka powiedziała ze za mało przybrała, wysłała mnie na kontrole do szpitala i tam zostałam w szoku, bo z powodu niedowagi musała zostac w szpitalu i okzało sie ze ma zapalenie drog moczowych i od razu antybiotyk. Teraz ma prawie 6 tyg i wazy 3600 nie wiem czy to mało czy duzo, mi sie wydaje ze rosnie prawidłowo, ma fajne papelki, pełne paluszki i ciesze sie ze nie jest małym grubaskiem.
Problem z ta niedowaga sie skonczył jak zaczełam podawać sztuczne mleko, widac miałam słaby pokarm :ico_noniewiem: