Riterko- cierpliwośći przetrwasz ja wczoraj jakoś przetrwałam, oj te nasze skarby łobuzują coraz bardziej :ico_haha_02:
Anetka- to niech zadzwoni chociaz do lekarza ta koleżanka, przeciez musi to czymś posmarować, co za facet z tego męża, albo niech wezwie lekarkę do domu takie małe dziecko trzeba mu jakoś pomóc,


