04 lip 2007, 10:09
Mnie mój K namawiał na dzidzię, bo ja chciałam sobie studiować w spokoju... ale On się tak zawziął, prosił i uśmiechał się, a że zawsze chciałam zostać mamą, to nie mogłam odmówić... tym bardziej byłam rozczarowana jego zachowaniem-namawiał mnie, a teraz sama jak palec, a on sobie hula... mówię, "byłam" bo od 2 dni siedzi ze mną w domu, gotuje i mi pomaga... w ogóle jest przy mnie i cieszę się z tego bardzo