swbasia widze, że te wujki pijaki to jakas plaga jest, ja mam dwie babcie i jedna mieszka własnie ze swoim najmłodszym synek, który pije, na szczeście nie jest agresywny, ale babcia boi się z domu wychodzić nie mówiac już o wyjeździe, że wujek wszystko sprzeda, bo on też hazardzistą jest... co z tymi chłopami, biedna babcia starzeje się w oczach,a najlepsze że jej druga córka, moja szał chrzestna już oblicza jak podzieli mieszkanie, okropność!!!! :ico_placzek: mam nadzieje, że mnie takie dzieci się nie trafią, a babcia tak się poświęcała dla swoich, dobrze że moja mama nadrabia za wszystkie dzieci :-)
ale czesto mi się skarży, że jako najstarsza czuje się za to cale bagno odpowiedzialna, szkoda mi jej. Ze mną babcia o sowich problemach rozmawiac nie chce bo dalej mnie traktuje jak swoją mała wnusie :-D więc staram się z nią spedzac czas na rzeczach które lubi:)



